26 lipca 2011

Poddaję się kuriozalnym medytacjom rezydującym zakamarki umysłu, na który z ogromną siłą napiera chęć rozmowy z kimś bliskim. Bliskim z wyboru, z serca.

22 lipca 2011

Ślęczenie nad postem, który (z powodu automatycznego wylogowania) i tak zostaje usunięty  jest cholernie irytujące.
Być może to znak, żebym wszystko to, czym chciałabym się z kimś podzielić, zostawiła dla siebie...
Być może moje własne przemyślenia w moim wnętrzu będą najbardziej bezpieczne...
Być może...