Ślęczenie nad postem, który (z powodu automatycznego wylogowania) i tak zostaje usunięty jest cholernie irytujące.
Być może to znak, żebym wszystko to, czym chciałabym się z kimś podzielić, zostawiła dla siebie...
Być może moje własne przemyślenia w moim wnętrzu będą najbardziej bezpieczne...
Być może...
