Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela. Pokaż wszystkie posty

17 października 2010

Znienawidzona niedziela.

Jak wyżej. Zdecydowanie wolałabym dwa poniedziałki, niż nawet kilkusekundową niedzielną bezczynność. Tak właściwie to nie należę do osób lubących nudę, więc marazm nie jest w stanie podać mi dłoni. Zaraz obsypię się książkami, potem przerzucę się na rysunki, włączę wszystkie płyty, które mam, poukładam ołówki od najtwardszych i zgłupieję. Tak, zgłupieję, ale przynajmniej ze świadomością, iż mam porządek nie tylko na biurku, ale i w głowie.