18 października 2010

Poniedziałek, jesień, i tym podobne. : )

Tak nudnego poniedziałku jeszcze nie było. Wiem, że ostatnio narzekam na nudę (a jako, że jesień mamy zaawansowaną - monotonia jest standardem), ale za oknem jest naprawdę cudownie! W tym problem, bo jestem leniem. To znaczy - Ja tak twierdzę (w końcu monarchiaaa, nie?). Twierdzę, albo po prostu marudzę. Może lepiej pójdę rysować.

Nie mogę doczekać się sobotniej sesji, bo niedość, że z Ingą, to jeszcze w taaakiej scenerii. : )



 Dzisiejsze barwy na ulicach powaliły mnie na łopatki.