19 listopada 2010

Piątkowy ból głowy po całym tygodniu nauki. To miłe, nie ma co. Cieszę się, że znam treść "Granicy", nawet bardzo, gdyż mądra książka to dla mnie świętość, a tę polubiłam (nie za bohaterów, a za autorkę), ale nie cieszę się, że czeka mnie weekendowa powtórka wszystkich możliwych lektur.